21 Maja 1998r.
Jest
niedobrze... Nieee… to za delikatne słowo…
To koniec...
Nikt z nas nie przewidział takiego obrotu
sytuacji. Nikt nie wziął zagrożenia ze strony rewolucjonistów na poważnie. I to
był błąd. Błąd, który kosztował nas życie króla i królowej…
Ciężko mi.
Antony był moim bliskim przyjacielem… Nie
dość, że go straciłem, to niesamowicie ucierpiał nasz kraj.
I nie wydaje mi się, żeby ta rana
kiedykolwiek się zabliźniła. Przez tyle lat poświęcałem się tylko monarchii
budując z nią mocne królestwo… Oddałem wszystko, co miałem tej sprawie.
WSZYSTKO. Straciłem przez to żonę! Odeszła razem z dziećmi, bo nie mogła znieść
tego, że praca tak wiele dla mnie
znaczy… Sprzedałem dom, żeby być bliżej króla! A teraz nie mam nawet gdzie
wrócić...
Wszechogarniający król Chaos zapanował na
dobre, buntownicy chcą przejąć władzę siłą.
Zamieszki, ogień, setki rannych, dziesiątki
zabitych…
A nie minął jeszcze tydzień od tego
wydarzenia. Nie wiem co będzie dalej, a co gorsza - nie wiem czy chcę wiedzieć…
Jedynym potomkiem tego cudownego rodu
panującego od setek lat jest księżniczka Charlott, a jej życie wisi na
przysłowiowym włosku. Jest nieświadoma niczego, mała, bezbronna kruszynka…
operowano ją i zapadła w śpiączkę. Nikt z lekarzy nie jest nawet w stanie
przewidzieć kiedy i czy w ogóle się wybudzi. Mimo to, jednego jestem pewien…
dopóki, dopóty będę żył, nie zostawię jej. Kiedy wszystko wróci do normy,
zaopiekuję się nią jak własną córką, by jako prawowita królowa mogła wrócić na
tron...
Dlaczego to robię skoro nie potrafiłem zadbać
nawet o własną rodzinę…?
Gdy przyjechała karetka Elizabeth jeszcze
żyła. Resztką sił złapała mnie za rękę błagając o opiekę nad Charlott, jeśli
tylko uda jej się przeżyć. W całym swoim 54- letnim życiu nie widziałem takiej
paniki w oczach.,"-Edwardzie, ona nie ma nikogo oprócz nas..." Zgodziłem się.Przysiągłem.
***
12 Października 2000r.
Dziś
ktoś puścił plotkę do gazet, że widziano na ulicy Charlott…Byłem u niej w szpitalu. Nic się nie zmieniło...
***
19 Kwietnia 2003r.
„Dziś Twoje 15-te urodziny, Śpiąca Królewno, wracaj do nas prędko, Twoje miejsce czeka.”
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz